Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Historia Midnight
Vistor: 8487

Księga Gości
Ta historia w innych słowach
Wpisz ją...

Archiwum
2009
Kwiecień
2008
Listopad
Październik
Wrzesień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień


Ta historia godna przypomnienia...
...

Pomóż Midnight w walce o wolność...

Tych czytam







Rozdziały
Tu wpisz linki rozdziałów

O Midnight
Midnight to kasztanowata klacz wyścigowa. Wszyscy myślą że jest folblutem, ze względu na swoją niesamowitą szybkość. Lecz się grubo mylą. Midnight jest mustangiem, którego złapała kawaleria. Marzy o wydostaniu się ze stajni na wolność. Jedyne co ją w niej trzyma to przyjaciele i ukochana właścicielka Monique. W końcu przełamuje się, wyłamuje drzwi boksu i ucieka...

Lay by
Szablon Folblutka.Gerada zrobiła kropkę nad ”i” i zrobiła HTML

DON'T COPY!
Powered by www.blog4u.pl

Rozdział XV

Dzień był pochmurny i zimny. Monique z niechęciom zwlekła się z łóżka. Czuła się jakby czegoś wczoraj nie zrobiła ale za boga nie mogła sobie przypomnieć czego... Zaspana poczłapała do łazienki.
-Monique!
-Tak?
-Wstałaś już?
-Taaa
-To pośpiesz się bo nie zdążymy
-Yhym...
Po kilku minutach zeszła po schodach w swoim ulubionym stroju tzn. czarno-szara bluza z kapturem, szare jeansy, czarne szpilki na obcasie około trzech cm. Do tego jeszcze brązowo srebrna z metalowym połyskiem torba z Diversa- pamiątka po podróży po Kanadzie i zielony szal z frędzelkami. Jej kroki dudniły w wielkim pokoju który tylko wg architekta miał być salonem. Tak naprawdę nikt tam nie przebywał. Rodzice wracali po dziesiątej wieczorem a Monique całe dnie przesiadywała w stajni z Midnight. Jedyną osobą która 24h na dobę była w domu to Leslie-sprzątaczka.
-Jak ty wyglądasz?!-powiedział z dezaprobatą matka
-Tak jak zawsze... Powinnaś zauważyć-odburknęła dziewczyna
-No dobrze wsiadaj do samochodu bo się spóźnisz-powiedziała beznamiętnie
Zwykle do szkoły Mon jechała ok. pół godziny lecz nie tym razem. Czas dłużył się niemiłosiernie samochodzie była ponura cisza, matka bardzo rzadko zawoziła swoją córkę do szkoły. Dla umilenia sobie czasu jazdy Monique włączyła iPoda. Jedyne co na nim miała to płyty Iron Maiden. Którego to zespołu mama szczerze nienawidziła w przeciwieństwie do córki...
Gdy dotarły na miejsce Mon jak oparzona wyskoczyła z samochodu, w biegu pożegnała się z matką i poszła do szkoły. Tam spotkała się z licznymi nienawistnymi spojrzeniami typu: ”co on w niej widzi”, ”kiedyś mi za to zapłaci”. Nie przejmowała się jednak tym. Nie miała w tej snobistycznej szkole żadnych przyjaciółek i to właśnie z powodu pewnego chłopaka który uganiał się za nią chyba od dwóch lat. Był uważany za najprzystojniejszego najmądrzejszego i w ogóle naj chłopaka w całej szkole. Nazywała się Michael Green. Wszystkie dziewczyny oprócz Mon uganiały się za nim od zawsze, on jednak był zainteresowany tylko jedną, tą która uważała go za kompletnego kretyna czyli Monique.
-Cześć wszystkim powiedziała dziewczyna wchodząc do prawie pełnej klasy.
Dziewczyny zmierzyły ją nienawistnym spojrzeniem zaś chłopcy zgodnie i jednogłośnie odpowiedzieli: Cześć Mon.
Po długich i nudnych lekcjach blondynka skierowała się prosto do autobusu czekającego na uczniów tuż pod szkołą . Jeździł on do domu Monique i jeszcze dalej. Gdy dotarła na miejsce od razu skierowała się do swojego pokoju.
-Monique!
-Tak Leslie?
-Pani Divone prosiła przekazać iż niedługo, za jakieś kilka dni przenosi twojego konia z Detroit do Belmont czyli do jej rodzinnej stajni.
-Aha.
-Zamierzasz dzisiaj pojechać do stajni czy może jednak posiedzieć w domu?
-Kochana Leslie...Oczywiście że będę w stajni, tylko muszę napisać opowiadanie na francuski.
-Ach...
Po ok. dwóch godzinach spędzonych na pisaniu Mon udała się na dół. Tam napadła na nią sprzątaczka.
-Monique!
-Słucham-powiedziała beznamiętnie dziewczyna
-Ile razy ci mówiłam że oficerki daje się w to samo miejsce co inne buty!!-mówiła
-Też cie kocham Leslie-powiedziała całując kobietę w czoło i uśmiechając się do niej.
Podróż trwała krócej niż zwykle, może dlatego że na swej drodze spotkała właściciela Douglasa-Toma. Mon nie miała zwyczaju jeździć swoim samochodem do stajni, wolała długi ale jaki miły i zdrowy dla człowieka spacer. Chłopak zaproponował że ją podwiezie bo jak mówił jechał w tym samym kierunku .Dziewczyna z chęcią wsiadła na przednie siedzenie samochodu Toma, on także pochodził z bogatej rodziny ale w przeciwieństwie lubił ją taką jaka jest. Monique nienawidziła swojej rodziny, lecz nikt nie wiedział dlaczego...
-Jesteśmy
-Dzięki Tommy- powiedziała uśmiechając się, po czym wysiadła z samochodu i poszła do stajni
Ruszyła żwawym krokiem stronę zabudowań a dokładnie do biura.
-O. dzień dobry Monique, co cię tu sprowadza?
-Chciałam powiedzieć że Midnight, Redeye, Douglas i Lysanis w czwartek wyjeżdżają.
-Aha to nawet dobrze bo mamy kilka koni na które nie mamy miejsca a w tej sytuacji będzie można je tam wstawić...
-Dziękuję i dowidzenia
-Dowidzenia Monique-zawołała za wychodzącą dziewczyną dyrektorka stajni.
Dopiero teraz dziewczynie udało sie skierować do stajni.-Wszystko załatwione-myślała
Doszła do boksu klaczy.Wydało się jej dziwne że kasztanka nie wyjęła głowy zza krat i nie przywitała się z nią tak jak robiła to zawsze...Zajrzała do boksu.Pustka nic tylko trociny i resztki siana.Zaczęła wypytywać ludzi czy wiedzą co stało się z klaczą,ale ci przecząco kiwali głowami.Dopiero od Toma dowiedziała się że Douglas otworzył drzwi Mid,a ta uciekła.Robin również nie wiedziała gdzie jej koń...Wszystko było jasne Midnight i Royal Blue uciekły...

Wiem trochę dziwnie zakończony rozdział ale wena to kapryśny przyjaciel...
Liczę na komentarze i dziękuję za poprzednie. Miłych wakacji!



folblutka 23.07.2008 [Powrót] Gdyby każdy mógł odzyskać wolność...



u mnie nowy Rozdział
Zuzanna von Jungingen 16.09.2008
brak maila | strona www IP: 88.220.176.26

U mnie news
Aga^^ 13.09.2008
brak maila | strona www IP: 87.251.242.90

dzięki :) mam nadzieję że takie coś się nie powtórzy
Suzan 09.09.2008
brak maila | strona www IP: 88.220.176.26

O sorki koleżanko... Ten opis linku od komentarzy wydawał mi się już od jakiegoś czasu znajomy. Teraz patrzę na mój opis linku od księgi i jest "pociesz Zuzannę po stracie pana" Podobieństwo uderzające nieprawdaż? Zmień to, albo będę zmuszona sięgnąć po bardziej bezpośrednie środki... ;/;/
Suzan 08.09.2008
brak maila | strona www IP: 88.220.176.26

new
Suzan 08.09.2008
brak maila | strona www IP: 88.220.176.26

u mnie new
Suzan 25.08.2008
brak maila | strona www IP: 88.220.176.26

u mnie new
Suzan 18.08.2008
brak maila | strona www IP: 88.220.176.26

Znasz mnie z opowiadania o Geradzie [history-of-horse.blog4u.pl] Gerada przed śmiercią urodziła źrebię które potem urosło i stało się wielkim zagrożeniem a także wielkim przyjacielem młodej 16 latki- Amy.
Są już dwa rozdziały Zachęcam do komentowania i czytania
Spartan 16.08.2008
brak maila | strona www IP: 87.205.231.26

Nadal nie ma nowej notki? No cóz ;) czekam ^^ tym czasem u mnie pojawiłą się nowa i serdecznie zapraszam :*
Deatis 15.08.2008
brak maila | strona www IP: 83.5.2.208

nowy rozdział
Suzan 11.08.2008
brak maila | strona www IP: 88.220.176.26

Super to opowiadanie :D Nowy rozdział bardzo mi się podoba...Zakończenie również jest w porządku. Pozdrawiam ;)
Pamela 02.08.2008
mail | brak www IP: 79.186.52.240

U mnie new notka zapraszam :)
Deatis 01.08.2008
brak maila | strona www IP: 83.5.52.11

U mnie naw rozdział
PS: naprawiłam już podstronę z komentarzami, a więc można już komentować
Suzan 26.07.2008
brak maila | strona www IP: 88.220.176.26

Hej! Zapraszam na forum poświęcone pisarstwie! Jest to nowo powstałe stowarzyszenie młodych pisarzy i poetów. Ideą forum jest poznawanie innych twórców. Łączmy się! Liczę na to, że się zarejestrujesz. Pozdrawiam!
dann 26.07.2008
brak maila | strona www IP: 80.55.158.107

Jasnę! Tylko mi wytlumacz jak go dokładnie chcesz :)
Deatis 25.07.2008
brak maila | strona www IP: 83.5.60.144

Ładnie, ładnie ale czemu krotki rozdział? Tamte były dluzsze! A i dlaczego nie moglas skomentowac mojego rozdziału x.x
Deatis 24.07.2008
brak maila | strona www IP: 83.5.13.174

O, jak fajnie, że napisałaś rozdział :) Pozdrowienia ;)
Ashley_ 24.07.2008
brak maila | strona www IP: 83.30.172.211